DualSense do PS5 to rewolucja. Nowe funkcje i futurystyczny wygląd

bartekZ

DualSense do PS5 to rewolucja

DualSense - właśnie taką nazwę nosi najnowszy kontroler ze stajni Sony, którym będziemy obsługiwać konsolę najnowszej generacji, czyli PlayStation 5. Już na pierwszy rzut oka zwraca on na siebie uwagę. Wszystko dlatego, że jego wygląd został zdecydowanie odświeżony i unowocześniony względem poprzednika. Jak łatwo się domyślić, w omawianym narzędziu ekipa Sony upchnęła szereg nowych funkcji, które wprowadzą gracza na jeszcze wyższy poziom odczuwania rozgrywki - dosłownie i w przenośni. O co konkretnie chodzi? Jak będzie wyglądać DualSense? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie poniżej!

DualSense - futurystyczny wygląd, a więc przyszłość rodzi się na naszych oczach

DualSense - taką nazwę nosi najnowszy kontroler od Sony, którym będziemy obsługiwać PlayStation 5. Warto jednak natychmiast dodać, że na nazwie zmiany się nie kończą. Już na pierwszy rzut oka widać różnice, które dzielą DualSense oraz jego poprzednika - DualShock 4. Wielu fanów technologii najnowsze dzieło Sony natychmiast porównało do kontrolera konkurencji. Trzeba przyznać, że rzeczywiście może przypominać on kontroler od Xboxa. Wielu jest jednak zdania, że wszystko jest sprawą jego białej barwy.

Tak czy inaczej, bryła została zdecydowanie odświeżona, jest bardziej futurystyczna. Bryła urządzenia jest pełniejsza, bardziej masywna. Jak wpłynie to na rozgrywkę? Na to trzeba będzie poczekać do testów konsoli lub jej ewentulnej premiery. Ta zapowiedziana jest na okres świąteczny tego roku. Na oficjalnym blogu PlayStation, twórcy DualSense przyznali, że prace nad jego projektem były niezwykle mozolne. Walczono o to, aby był jak najbardziej poręczny, ale przy tym lekki. To nie było łatwe, biorąc pod uwagę prace nad tym, aby wydłużyć żywotność jego akumulatorów.

Nowe funkcje DualSense - nazwa kontrolera to nie przypadek. Poczujemy zupełnie nowe aspekty gier

Nie trzeba chyba tłumaczyć, że nowy kontroler od Sony to nie tylko odświeżony wygląd, ale też szereg nowych funkcji. Kilka lat w technologii to szmat czasu, a zatem gracze słusznie mogli spodziewać się rewolucji. Z zapowiedzi wynika, że ich oczekiwania zostały spełnione.

Tym razem zespół techniczny i inżynierowie projektu postawili na dźwięk i dotyk. Tym samym nowa nazwa kontrolera nie powinna nikogo dziwić. Wszystko na łamach oficjalnego bloga postarali się wyjaśnić właśnie ludzie odpowiedzialni za najnowsze PlayStation. Jedną z najważniejszych innowacji jest wprowadzenie tak zwanego sprzężenia zwrotnego. To pozwoli twórcom gier na wprowadzenie jeszcze większego realizmu, a graczom - na zupełnie nowe, nieznane dotąd odczucia. Dzięki temu poczują między innymi inny opór konktrenych przycisków podczas - przykładowo - napinania łuku, a inny podczas jazdy samochodem po grząskim terenie. Za wszystko mają odpowiadać specjalne wyzwalacze adaptacyjne w przyciskach L2 oraz R2.

Warto wspomnieć jeszcze o dźwięku. Jak podaje oficjalny blog PlayStation, nowy kontroler ma wbudowaną specjalnie dedykowaną matrycę mikrofonów. Dzięki temu graczę mogą się szybko porozumieć, bez koniecznośći używania zestawów słuchawkowych.

Kolor i pasek świetlny - tutaj także natąpiły zmiany

Na sam koniec warto jeszcze kilka słów poświęcić kolorystyce oraz oświetleniu urządzenia. Tym razem PlayStation zdecydowało się na przeważajcą białę barwę kontrolera. Taka też będzie prezentowana w oficjalnych kanałach Sony. Warto przy tym zaznaczyć, że z biegiem czasu, z pewnością pojawią się dodatkowe opcje - tak jak było to w przypadku DualShock 4.

Zmienie uległo też oświetlenie. Poprzedni model kontrolera oświetlony był na tak zwanej "górze" kontrolera. Teraz oświetlona będzie tabliczka dotykowa - z obu stron. Wprowadza to oczekiwany przez wielu powiew świeżości.

Aktualności

Zobacz wszystkie