Fani klasycznego Quake'a mają powody do świętowania - trzecia odsłona Brutalist Jam właśnie ujrzała światło dzienne. Ten ambitny projekt społecznościowy, rozwijany przez ponad rok, oferuje aż 75 map, nowe bronie, wrogów i system zbroi inspirowany Quake Champions. To prawdziwa gratka dla miłośników retro FPS-ów, gdzie betonowe labirynty spotykają się z intensywną akcją.
![]()
Co kryje się w Brutalist Jam 3?
Brutalist Jam 3 to nie zwykły zbiór map, ale pełnoprawny pakiet modyfikacji, który odświeża oryginalnego Quake'a z 1996 roku. Uczestnicy projektu, w tym doświadczeni mapperzy i modderzy, stworzyli 75 poziomów utrzymanych w estetyce brutalizmu - surowego, betonowego designu inspirowanego architekturą XX wieku. Mapki są zróżnicowane: od ciasnych korytarzy po rozległe kompleksy, gdzie gracz musi stawić czoła hordom przeciwników.
Nowością jest całkowicie przebudowany arsenał. Zamiast klasycznych broni, dostajemy świeże narzędzia zniszczenia, takie jak karabiny maszynowe czy wyrzutnie rakiet o unikalnych mechanikach. Do tego dochodzą nowi wrogowie - od zmutowanych bestii po mechaniczne potwory - oraz odświeżone wersje oryginalnych monstrów, dopasowane do szarej, betonowej stylistyki. System zbroi, zaczerpnięty z Quake Champions, dodaje taktycznej głębi, pozwalając na różne typy ochrony przed obrażeniami.
Historia projektu i wyzwania
Projekt narodził się w społeczności Quake'a, skupionej wokół forów jak Slipseer. Trzecia edycja trwała ponad rok, angażując dziesiątki twórców. Organizatorzy, w tym kluczowa postać znana jako "dumptruck_ds", podkreślają skalę przedsięwzięcia - to "megalityczny projekt", który przekracza rozmiary dwóch standardowych kampanii FPS. Obecnie trwa praca nad centralnym hubem, który połączy wszystkie mapy w spójną całość, co ma być "szalonym wyzwaniem" ze względu na ich liczbę i złożoność.
Warto wspomnieć, że Brutalist Jam to kontynuacja serii, która zyskała popularność dzięki unikalnemu połączeniu retro gameplayu z nowoczesnymi twistami. Poprzednie edycje skupiały się na eksperymentach z architekturą, ale ta odsłona idzie dalej, wprowadzając zmiany w mechanikach gry.
Jak zagrać i dlaczego warto?
Pakiet jest dostępny za darmo do pobrania, zarówno w wersji modowej, jak i standalone. Wymaga oryginalnego Quake'a lub silnika jak QuakeSpasm, ale twórcy zadbali o łatwą instalację. Premiera miała miejsce 4 stycznia 2026 roku, idealnie na początek roku dla fanów oldschoolowych strzelanek.
Dlaczego warto? Brutalist Jam 3 pokazuje siłę społeczności modderskiej, która utrzymuje przy życiu klasyki jak Quake. To nie tylko nostalgia, ale też świeże pomysły - betonowe pejzaże tworzą atmosferę opresji, a nowe elementy gameplayu sprawiają, że gra czuje się jak nowoczesny shooter w retro szacie. Jeśli lubisz Doom czy Half-Life, to pozycja obowiązkowa.
Przyszłość społeczności Quake'a
Ten jam to dowód, że Quake wciąż żyje dzięki pasjonatom. W planach jest wspomniany hub, który może przekształcić pakiet w epicką kampanię. Społeczność już dyskutuje o kolejnych edycjach, być może z jeszcze większymi innowacjami. W erze remasterów i rebootów, takie projekty przypominają, dlaczego oryginalne FPS-y są nieśmiertelne.
Zwolnieni deweloperzy GTA 6 bez tymczasowego wsparcia - sąd w UK odrzuca wniosek Rockstar
Trybunał pracy w Wielkiej Brytanii odrzucił wniosek o tymczasowe wynagrodzenie dla 31 zwolnionych ...
Dyrektor Stellar Blade stawia wszystko na AI: Korea Południowa rusza na podbój globalnego rynku gier
Korea Południowa, znana z k-popu i oscarowych filmów, teraz celuje w dominację w świecie gier wi...
Komentarze