Fani Cyberpunk 2077 od lat dyskutują o losie Jackie Wellesa, jednego z najbardziej lubianych towarzyszy w grze. Teraz dyrektor kreatywny sequela, Igor Sarzyński, wyjaśnia, dlaczego wydłużanie czasu spędzonego z tą postacią nie miałoby sensu. Porównuje to do przedłużania przygód Luke'a Skywalkera na Tatooine przed jego wejściem w świat Jedi. Czy to słuszna decyzja CD Projekt RED?
![]()
Kontrowersyjny prolog Cyberpunk 2077
W Cyberpunk 2077 Jackie Welles pełni rolę deuteragonisty w pierwszym akcie. Jako najemnik z Heywood, szybko staje się partnerem protagonisty V, marzącym o wielkiej sławie w Night City. Jego historia kończy się dramatycznie po nieudanym skoku, co pozostawiło wielu graczy z poczuciem niedosytu. Część fanów, w tym była redaktorka PC Gamer Emma Matthews, nazywa go najlepszą postacią w grze i żałuje, że nie spędziliśmy z nim więcej czasu.
Ale według Igora Sarzyńskiego, dyrektora kreatywnego Cyberpunk 2 (znanego też jako Project Orion), rozszerzanie aktu pierwszego nie poprawiłoby gry. W poście na Bluesky napisał: "Czy przedłużenie Aktu 1 (przed skokiem) w CP77 uczyniłoby grę lepszą? Nie, nie uczyniłoby. To jak mówienie, że powinniśmy spędzić więcej czasu na Tatooine z farmerem Lukiem, zanim wplątał się w te wszystkie sprawy z Jedi".
Porównanie do Gwiezdnych Wojen
Analogia do Star Wars jest celna - Luke Skywalker zaczyna jako prosty farmer, ale jego prawdziwa przygoda rusza, gdy opuszcza planetę. Podobnie w Cyberpunk 2077, historia V nabiera tempa po tragedii z Jackie. Sarzyński podkreśla, że Jackie, choć sympatyczny, nie jest centralną częścią głównej fabuły. "Jackie mógł być świetnym facetem, ale nie był częścią historii" - dodaje.
Dyrektor zdradza też, że zespół rozważał różne opcje, w tym półroczny montaż na początku gry, który pokazuje budowanie relacji z Jackie. Ostatecznie wybrano szybkie tempo, by gracze jak najszybciej weszli w sedno Night City. To decyzja, która podzieliła społeczność - jedni chwalą dynamikę, inni narzekają na skróty.
Co to oznacza dla Cyberpunk 2?
Sarzyński, pracujący nad sequelem w bostońskim studiu CD Projekt RED, sugeruje, że Project Orion może pójść podobną drogą. Fani spekulują, czy nowa gra uniknie błędów poprzedniczki, jak chaotyczny launch w 2020 roku. Tymczasem Cyberpunk 2077 po aktualizacjach i dodatku Phantom Liberty zyskał status klasyka RPG.
Warto wspomnieć, że Sarzyński niedawno komentował też inne gwiazdy, jak Keanu Reeves w roli Johnny'ego Silverhanda, i żartobliwie zapraszał Scarlett Johansson do współpracy. Pokazuje to, że zespół myśli o gwiazdorskiej obsadzie w sequelu.
Reakcje fanów i przyszłość serii
Na Reddit i forach dyskusje o Jackie trwają. Niektórzy gracze tworzą mody, jak "One More Light", dodające questy hołdujące postaci. Inni krytykują decyzję o krótkim prologu, argumentując, że głębsza relacja z Jackie wzmocniłaby emocjonalny impakt. Sarzyński stoi jednak na stanowisku, że historia musi iść naprzód, bez zbędnych przedłużeń.
Cyberpunk 2077, mimo początkowych problemów, stał się hitem dzięki bogatemu światu i narracji. Komentarz dyrektora sequela przypomina, jak ważne są wybory fabularne w grach RPG. Czy w Cyberpunk 2 dostaniemy więcej takich ikonicznych postaci? Przekonamy się w nadchodzących latach.
Top 5 najpopularniejszych gier 2025 na PlayStation i Xbox w USA - stagnacja na szczycie
W 2025 roku gracze w Stanach Zjednoczonych nie zmienili swoich nawyków - top 5 najbardziej granych ...
007 First Light: Wymagania sprzętowe zaskakują - gra ruszy na starej karcie, ale co z 4K?
IO Interactive, studio znane z serii Hitman, właśnie podało wymagania sprzętowe dla swojej nadch...
Komentarze