W świecie technologii plotki rozprzestrzeniają się szybciej niż nowe aktualizacje systemów. Ostatnio internet obiegł raport sugerujący, że Microsoft planuje masowe zwolnienia nawet 22 tysięcy pracowników w styczniu 2026 roku. Jednak Frank X. Shaw, chief communications officer firmy, stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom, nazywając je "całkowicie zmyślonymi".
![]()
Źródło plotek i oficjalne dementi
Raport, który wywołał burzę, pochodził z publikacji HR Digest. Sugerował on, że Microsoft, znany z produktów jak Windows, Azure czy konsol Xbox, może zredukować zatrudnienie o 11 do 22 tysięcy etatów. Powodem miały być rzekome cięcia kosztów i restrukturyzacja, szczególnie w działach chmurowych i sprzedaży. Informacja szybko rozeszła się po mediach społecznościowych i forach branżowych, budząc niepokój wśród pracowników i inwestorów.
Frank X. Shaw, odpowiedzialny za komunikację w Microsoft, nie pozostawił wątpliwości. W poście na platformie X (dawniej Twitter) napisał: "Ten raport jest 100% zmyślony/spekulatywny/błędny". Podkreślił, że firma nie planuje żadnych masowych zwolnień w najbliższym czasie. To oficjalne stanowisko giganta z Redmond, który w przeszłości faktycznie przeprowadzał redukcje, ale te plotki uznał za bezpodstawne.
Kontekst poprzednich zwolnień
Microsoft nie jest obcy tematom restrukturyzacji. W 2025 roku firma zwolniła tysiące pracowników, w tym w maju ponad 6 tysięcy, w czerwcu 305 w siedzibie głównej, a w lipcu kolejne 3 tysiące, dotykając m.in. dział Xbox, sprzedaży i operacji europejskich. Te cięcia były częścią szerszego trendu w branży tech, gdzie giganci jak Google czy Meta również redukowali etaty w obliczu zmian rynkowych.
Jednak według Shawa, obecne doniesienia nie mają oparcia w rzeczywistości. Firma podkreśla, że jej ogólna liczba pracowników pozostaje stabilna, a wcześniejsze zwolnienia były precyzyjnie zaplanowane i komunikowane. To dementi może uspokoić rynek, zwłaszcza że akcje Microsoftu reagują na takie spekulacje.
Reakcje w branży i na giełdzie
Plotki o zwolnieniach wpłynęły na dyskusje w mediach społecznościowych. Niektórzy użytkownicy X spekulowali o wpływie na działy gamingowe, jak Xbox, gdzie Microsoft inwestuje w przejęcia i rozwój usług jak Game Pass. Inni zwracali uwagę na szerszy kontekst - rosnące koszty AI i chmury obliczeniowej.
Na giełdzie reakcja była umiarkowana. Akcje Microsoftu nie zanotowały drastycznych spadków, co sugeruje, że inwestorzy ufają oficjalnym komunikatom. Branża gamingowa, ściśle powiązana z Microsoftem poprzez Xbox i Bethesda, obserwuje sytuację z uwagą, ale bez paniki.
Co to oznacza dla graczy i użytkowników?
Dla fanów gier i technologii, takie plotki mogą budzić obawy o przyszłość projektów. Microsoft kontynuuje rozwój ekosystemu Xbox, z premierami jak nowe tytuły w Game Pass czy aktualizacje konsol. Jeśli zwolnienia byłyby realne, mogłyby opóźnić niektóre inicjatywy, ale oficjalne zaprzeczenie sugeruje, że plany pozostają niezmienione.
Podsumowując, w erze szybkich newsów warto weryfikować źródła. Microsoft jasno dał do zrozumienia, że raport HR Digest to fikcja. Firma skupia się na innowacjach, a nie na cięciach - przynajmniej na razie.
Zespół The Sims uspokaja: Wartości gry bez zmian mimo umowy EA z Saudyjczykami
W obliczu kontrowersyjnej umowy Electronic Arts z saudyjskim funduszem inwestycyjnym, zespół odpow...
Larian Studios twardo stoi przy swoim: Divinity bez ruchu WASD na PC
Larian Studios, twórcy hitowego Baldur's Gate 3, właśnie przeprowadzili AMA na Reddicie, dzieląc...
Komentarze