Premiera najnowszego Savage raid w Final Fantasy XIV miała być świętem dla fanów, ale zamiast tego zamieniła się w koszmar z powodu ataków DDoS. Amerykańskie serwery padły ofiarą cyberataków, powodując masowe rozłączenia i frustrację graczy. Square Enix potwierdza problem, ale rozwiązanie nie jest proste.
![]()
Co się stało podczas premiery?
W dniu premiery Savage raid, który jest częścią aktualizacji Patch 7.4, serwery Final Fantasy XIV w Ameryce Północnej doświadczyły poważnych zakłóceń. Gracze raportowali nagłe rozłączenia, długie kolejki do logowania i niestabilne połączenie. Według informacji z oficjalnego komunikatu Square Enix, winowajcą są ataki DDoS skierowane przeciwko infrastrukturze sieciowej.
Ataki te nie są nowością - trwają już od kilku miesięcy, z nasileniem w kluczowych momentach, takich jak premiery nowych treści. Tym razem uderzyły dokładnie w momencie, gdy tysiące graczy próbowało zmierzyć się z nowymi wyzwaniami w trybie Savage, co jest jednym z najtrudniejszych elementów gry.
Historia problemów z DDoS w FFXIV
Final Fantasy XIV boryka się z atakami DDoS od co najmniej kwietnia 2025 roku. Wcześniejsze incydenty dotknęły nie tylko serwery NA, ale także europejskie i japońskie. Na przykład w grudniu 2025, tuż po uruchomieniu Patch 7.4, gracze zgłaszali podobne problemy, co doprowadziło do przerw w rozgrywce.
Według postów na platformie X (dawniej Twitter), gracze wyrażają frustrację z powodu braku skutecznych rozwiązań. Jeden z użytkowników napisał, że ataki zdarzają się codziennie, a Square Enix nie zmienia dostawcy usług sieciowych, mimo powtarzających się awarii. Inni podkreślają, że dla gry z płatnym abonamentem takie zakłócenia są niedopuszczalne.
Reakcja Square Enix i graczy
Square Enix szybko zareagowało, publikując komunikat na swojej stronie Lodestone. Firma potwierdziła, że ataki DDoS powodują techniczne trudności sieciowe i pracuje nad ich mitigacją. Jednak gracze domagają się bardziej zdecydowanych kroków, takich jak zmiana providera hostingowego - w tym przypadku NTT, które jest celem ataków.
W społeczności FFXIV panuje rozgoryczenie. Na Reddit i X gracze dzielą się historiami o straconych godzinach progresu w raidach. Niektórzy rozważają nawet przerwę od gry, argumentując, że ciągłe problemy psują doświadczenie w jednym z najpopularniejszych MMORPG na rynku.
Co to oznacza dla przyszłości?
Ataki DDoS to plaga wielu gier online, ale w przypadku Final Fantasy XIV stają się chronicznym problemem. Square Enix musi zainwestować w lepsze zabezpieczenia, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości, zwłaszcza przy nadchodzących aktualizacjach. Dla fanów to przypomnienie, jak delikatna jest infrastruktura cyfrowa w erze cyberzagrożeń.
Mimo wszystko, Final Fantasy XIV pozostaje jednym z filarów gatunku MMORPG, z bogatą fabułą i angażującą rozgrywką. Miejmy nadzieję, że deweloperzy szybko opanują sytuację, allowing graczom na powrót do Eorzei bez przeszkód.
Discord na giełdzie: Jak wejście na IPO zmieni platformę komunikacyjną dla graczy?
Discord, jedna z najpopularniejszych platform komunikacyjnych w Å›wiecie gamingu, wÅ‚aÅ›nie zÅ‚ożyÅ...
Fortnite umożliwia transakcje w wyspach twórców - czy to droga do pay-to-win?
Epic Games właśnie uruchomiło długo oczekiwaną funkcję w Fortnite, pozwalającą twórcom na p...
Komentarze