Popularny extraction shooter Arc Raiders od Embark Studios wreszcie wziął się za cheaterów, wprowadzając falę banów. Jednak gracze i streamerzy uważają, że kary są zbyt łagodne - zaledwie 30-dniowe zawieszenia dla oszustów. Czy to wystarczy, by oczyścić serwery z plagą hakerów?
![]()
Problem z oszustwami w Arc Raiders
Arc Raiders, kooperacyjna gra akcji w klimacie sci-fi, zyskała ogromną popularność od premiery w 2025 roku. Miliony graczy walczą o przetrwanie w postapokaliptycznym świecie, zbierając zasoby i unikając maszyn ARC. Niestety, jak w wielu multiplayerowych tytułach, problem cheaterów szybko stał się palący. Streamerzy tacy jak Cloakzy czy Nadeshot publicznie narzekali na wszechobecne oszustwa, które psują zabawę - od aimbotów po exploitowanie glitchy.
Według doniesień z Reddita i X (dawnego Twittera), gracze spotykali cheaterów, którzy nie tylko unikali kar, ale czasem nawet wchodzili w interakcje z ofiarami, chwaląc się swoimi "umiejętnościami". To doprowadziło do frustracji, a niektórzy influencerzy grozili porzuceniem gry.
Embark Studios reaguje
Deweloperzy z Embark Studios, znani wcześniej z The Finals, w końcu zareagowali. W ostatnich dniach ruszyła fala banów, skierowana głównie przeciwko użytkownikom cheatów. Oficjalne oświadczenia na Discordzie i blogu gry podkreślają "znaczące zmiany w systemach wykrywania i zasadach". Powtarzający się oszuści mają otrzymywać hardware bany, uniemożliwiające powrót na nowych kontach.
Jednak standardowa kara to tylko 30-dniowe zawieszenie dla pierwszych przewinień. To wzbudziło kontrowersje - gracze argumentują, że tak łagodne podejście zachęca do recydywy. "Dlaczego nie permabany od razu?" - pytają na forach.
Reakcje społeczności i humorystyczne sugestie
Społeczność jest podzielona. Niektórzy chwalą deweloperów za szybką reakcję i system rekompensat - ofiary cheaterów dostają zwrot utraconych przedmiotów. Inni uważają, że to za mało. Na Reddicie pojawiły się zabawne propozycje kar, jak "non-stop spawnujące się ARC na cheaterach", co uniemożliwiałoby im grę. Streamer The Burnt Peanut żartobliwie proponował własne metody "karania" oszustów.
Posty na X pokazują frustrację: "Gra jest genialna, ale cheaterzy ją niszczą" - pisze Nadeshot. Inni gracze wzywają do ostrzejszych środków, porównując sytuację do plag w Call of Duty czy Escape from Tarkov.
Co dalej z Arc Raiders?
Embark obiecuje dalsze ulepszenia anty-cheat, w tym nowe mechanizmy wykrywania exploitów jak wychodzenie poza mapę. Czy to wystarczy, by zatrzymać falę oszustw? Czas pokaże, ale na razie społeczność domaga się twardego stanowiska. Jeśli deweloperzy nie zaostrzą kar, gra może stracić impet wśród hardkorowych fanów extraction shooterów.
Arc Raiders jest dostępne na PC via Steam, a deweloperzy zachęcają do raportowania podejrzanych zachowań. Jeśli grasz, pamiętaj: fair play to podstawa dobrej zabawy.
Indie deweloper rezygnuje z gry opartej na AI: "To hańba dla twórców i graczy"
W świecie gier indie zdarzają się historie, które brzmią jak fabuła z netfliksowego serialu. O...
Nowy właściciel GOG o walce ze Steamem: Wygoda to nie wszystko, skupimy się na klasyce bez DRM
Zmiana warty w GOG przynosi Å›wieże spojrzenie na rynek dystrybucji gier. MichaÅ‚ KiciÅ„ski, wspóÅ...
Komentarze