Rok 2025 był prawdziwą ucztą dla fanów strzelanek pierwszoosobowych. Od wielkich hitów jak Battlefield 6 czy Doom: The Dark Ages, po mniejsze perełki - gier przybywało w tempie, które mogło przytłoczyć nawet najbardziej oddanych graczy. W tym natłoku łatwo było przegapić darmową, świąteczną aktualizację do Gloomwood, która zdaniem wielu jest najlepszym singleplayer shooterem minionego roku. Co wnosi "Happy Gloom Year!" i dlaczego warto do niej wrócić?
![]()
Gloomwood - ukryty klejnot wśród FPS-ów
Gloomwood, dzieło niezależnego studia New Blood Interactive, zadebiutowało w 2023 roku, ale to w 2025 zyskało status kultowego. Gra łączy elementy immersyjnego symulatora z retro estetyką inspirowaną Thiefem i System Shockiem. Wcielasz się w tajemniczego bohatera eksplorującego mroczne, wiktoriańskie miasto pełne potworów i pułapek. Mechaniki skradania, eksploracji i strzelania są tu dopracowane do perfekcji, a atmosfera gęsta jak mgła nad Tamizą.
W 2025 roku Gloomwood otrzymał kilka aktualizacji, ale ta świąteczna wyróżnia się skalą. "Happy Gloom Year!" to nie tylko kosmetyczne dodatki - to solidny zastrzyk nowej zawartości, który rozszerza świat gry o największy, najbardziej pionowy obszar otwarty w historii tytułu.
Co nowego w aktualizacji "Happy Gloom Year!"
Aktualizacja trafiła pod koniec grudnia 2025, idealnie na święta, i jest całkowicie darmowa dla posiadaczy gry na Steam. Główną atrakcją jest nowa lokacja: rozległy, wertykalny kompleks budynków, pełen pionowych korytarzy, dachów i podziemnych tuneli. To miejsce zachęca do kreatywnego poruszania się - skakania po platformach, wspinaczki i unikania wrogów w trójwymiarowej przestrzeni.
Do tego dochodzą nowe bronie, jak ulepszony rewolwer z opcją celowania laserowego, oraz świeże typy przeciwników, w tym świątecznie udekorowane monstra z choinkowymi akcentami. Twórcy dodali też easter eggi nawiązujące do Bożego Narodzenia, ale w mrocznym, gloomwoodowym stylu - zamiast prezentów, znajdziesz pułapki pod choinką. Całość integruje się z główną kampanią, dając powód do ponownego przejścia gry.
Dlaczego 2025 było tak obfite w FPS-y?
Nie bez powodu przegapienie tej aktualizacji było łatwe. Rok 2025 przyniósł falę głośnych premier: Battlefield 6 zrewolucjonizowało multiplayerowe starcia, Doom: The Dark Ages kontynuowało tradycję dynamicznej rozwałki, a Escape from Tarkov w końcu wyszło z early access. Do tego indie hity jak Fallen Aces z epizodem drugim, oferującym pościgi samochodowe z tommy gunem w rękach.
Nawet Arc Raiders, choć third-person, zdominowało listy bestsellerów na Steam w okresie świątecznym. W tym tłumie Gloomwood mógł umknąć uwadze, zwłaszcza że to tytuł skupiony na singleplayer, bez wielkich kampanii marketingowych.
Czy warto wrócić do Gloomwood?
Absolutnie. Jeśli cenisz narrację, eksplorację i strzelanie z nutką survival horroru, ta gra to must-play. Aktualizacja "Happy Gloom Year!" nie tylko wydłuża zabawę o kilka godzin, ale też pokazuje, jak deweloperzy wspierają tytuł po premierze. Na PC Gamer chwalono ją za innowacyjność i wierność korzeniom gatunku.
Jeśli jeszcze nie masz Gloomwood, sprawdź Steam - gra często bywa w promocji. W 2025 pokazała, że singleplayer FPS-y mają się dobrze, nawet w erze live service.
Podsumowanie: Lekcja na przyszłość
Rok 2025 udowodnił, że rynek gier jest nasycony, ale to nie znaczy, że nie ma miejsca na perełki. Przegapienie aktualizacji do Gloomwood to przypomnienie, by czasem zwolnić i wrócić do ulubionych tytułów. Kto wie, co przyniesie 2026 - może kolejne niespodzianki od New Blood?
Arc Raiders: System matchmakingu oparty na agresji - krwiożerczy gracze trafiają na swoich
W postapokaliptycznym świecie Arc Raiders, gdzie przetrwanie zależy od sprytu i współpracy, dewe...
Dispatch: Ukryta perełka w nazwie - symulator, który podbija serca graczy
W świecie gier przygodowych, gdzie wybory kształtują fabułę, Dispatch wyróżnia się czymś ni...
Komentarze