Masz dość Minecrafta? Oto najlepsze podobne gry na PC i Steam w 2026 roku

Budowanie, survival, eksploracja, crafting i granie ze znajomymi - jeśli to właśnie kochasz w Minecrafcie, to tych gier zdecydowanie nie powinieneś przegapić.
Minecraft to jeden z największych fenomenów w historii gier. Od lat przyciąga miliony graczy i wciąż pozostaje punktem odniesienia dla całego gatunku sandboxów. Jedni wracają do niego dla kreatywnego budowania, inni dla eksploracji i przetrwania, a jeszcze inni po prostu po to, żeby odpalić serwer ze znajomymi i zniknąć w nim na cały weekend.
Nic więc dziwnego, że pytanie „co zagrać po Minecrafcie?” wraca regularnie jak bumerang.
Inspiracją do tego materiału był artykuł opublikowany przez xd.deals, czyli porównywarkę cen gier, która przygotowała własne zestawienie produkcji podobnych do Minecrafta. Ich lista dobrze trafia w temat, więc postanowiliśmy pójść krok dalej i przygotować bardziej redakcyjną wersję - z szerszym kontekstem, dodatkowymi komentarzami i wyjaśnieniem, dlaczego akurat te gry naprawdę działają jako alternatywy dla Minecrafta.
Bo prawda jest taka: Minecraft to nie jeden gatunek. To kilka różnych potrzeb gracza zamkniętych w jednej grze.
Dlaczego wciąż szukamy „gier jak Minecraft”?
To wcale nie jest takie oczywiste pytanie, jak może się wydawać.
Dla jednych Minecraft to budowanie i kreatywność. Dla innych survival i zbieranie zasobów. Dla jeszcze innych eksploracja, spokojna rutyna albo po prostu idealna gra do grania w co-opie.
I właśnie dlatego nie każda dobra alternatywa dla Minecrafta musi wyglądać jak Minecraft.
Czasem ważniejsze od voxelowych klocków są:
- swoboda działania,
- satysfakcjonujący crafting,
- możliwość budowania własnej bazy,
- eksploracja nieznanego świata,
- albo zwykłe poczucie, że gra daje Ci przestrzeń do tworzenia własnych historii.
Poniżej znajdziecie naszym zdaniem najciekawsze gry, które w 2026 roku mogą zapełnić minecraftową pustkę - niezależnie od tego, czy szukacie czegoś bardziej survivalowego, bardziej chillowego, czy po prostu nowego sandboxa na dziesiątki godzin.
Najlepsze gry podobne do Minecrafta w 2026 roku
Terraria

Jeśli ktoś pyta o najlepszą grę podobną do Minecrafta, to Terraria niemal zawsze pojawia się jako pierwsza odpowiedź. I trudno się temu dziwić.
Na pierwszy rzut oka może wyglądać jak prostsza, dwuwymiarowa wariacja na temat Minecrafta, ale to tylko pozory. Terraria od lat buduje własną tożsamość i robi to na tyle skutecznie, że dziś dla wielu graczy jest już osobnym klasykiem, a nie tylko „grą podobną do Minecrafta”.
To tytuł, który daje ogromną swobodę. Można tu budować, eksplorować podziemia, walczyć z bossami, rozwijać ekwipunek, tworzyć własną bazę i zapraszać do niej NPC-ów. Różnica polega na tym, że Terraria kładzie dużo większy nacisk na progresję, loot i systemową rozgrywkę.
Jeśli w Minecrafcie najbardziej lubiliście kopanie, craftowanie, odkrywanie coraz groźniejszych miejsc i ulepszanie ekwipunku, Terraria może wejść wręcz idealnie.
To jedna z tych gier, które nie starzeją się prawie wcale. Nadal dostaje aktualizacje, nadal ma aktywną społeczność i nadal potrafi pożreć absurdalną liczbę godzin.
Dla kogo?
Dla graczy, którzy lubią Minecrafta, ale chcą więcej progresji, walki i konkretnego celu.
Hytale

To chyba najbardziej oczywista odpowiedź na pytanie: „czy istnieje coś, co wygląda jak Minecraft 2.0?”
Hytale od dawna budzi ogromne zainteresowanie, a wszystko dlatego, że stoi za nim ekipa doskonale znająca minecraftową społeczność i kulturę modowania. I to czuć niemal od pierwszych materiałów.
Gra bierze to, co działało w Minecrafcie najlepiej - budowanie, proceduralne światy, eksplorację, kreatywność i moddowanie - i próbuje złożyć to w bardziej nowoczesną, bardziej rozbudowaną formę.
To jedna z tych produkcji, które mają ogromny potencjał, bo trafiają dokładnie w ten sam rodzaj fantazji gracza: wejść do nowego świata, zacząć od zera i z czasem zamienić go w coś własnego.
Jeśli Hytale dowiezie to, co obiecuje, może realnie stać się jedną z najważniejszych alternatyw dla Minecrafta. Na dziś to wciąż bardziej projekt z ogromnym potencjałem niż pełnoprawny nowy król, ale zdecydowanie warto mieć go na radarze.
Dla kogo?
Dla fanów klasycznego minecraftowego klimatu, którzy chcą czegoś świeższego i bardziej współczesnego.
Valheim

Jeśli Minecraft kojarzy Wam się przede wszystkim z budowaniem bazy, survivalem, wyprawami po surowce i graniem ze znajomymi, to Valheim jest jednym z najlepszych kandydatów.
Ta gra nie kopiuje Minecrafta wizualnie, ale trafia dokładnie w ten sam obszar satysfakcji. Zaczynacie praktycznie od zera, zbieracie materiały, stawiacie pierwsze schronienie, walczycie z coraz groźniejszymi przeciwnikami i stopniowo rozwijacie swoje możliwości.
Różnica? Valheim ma znacznie mocniejszy klimat i dużo bardziej survivalowy charakter. To bardziej surowa przygoda, cięższa eksploracja, większe ryzyko i zdecydowanie więcej napięcia.
Budowanie jest tu zresztą świetne. To jedna z tych gier, w których gracze potrafią stawiać tak dobre bazy, że po chwili zaczynasz traktować swoją drewnianą chatkę jak żart.
Valheim najlepiej działa w kooperacji, ale nawet solo potrafi być niesamowicie wciągający - o ile nie przeszkadza Wam to, że bywa naprawdę wymagający.
Dla kogo?
Dla tych, którzy w Minecrafcie najbardziej cenili survival, budowanie i wspólne granie.
Subnautica

Na pierwszy rzut oka Subnautica nie wygląda jak gra podobna do Minecrafta. Nie ma tu klocków, klasycznego kopania ani typowej voxelowej estetyki. A mimo to bardzo dobrze trafia w tę samą potrzebę gracza.
To przede wszystkim gra o eksploracji, odkrywaniu nieznanego świata i stopniowym oswajaniu środowiska, które na początku wydaje się kompletnie obce. Trafiasz na oceaniczną planetę, zbierasz surowce, tworzysz kolejne narzędzia, budujesz bazę i coraz głębiej zanurzasz się w miejsca, do których jeszcze chwilę wcześniej bałeś się podpłynąć.
Subnautica ma świetne tempo odkrywania. Gra regularnie nagradza ciekawość, ale jednocześnie nieustannie przypomina, że nie wszystko, co piękne, jest bezpieczne.
Jeśli to właśnie eksploracja i poczucie przygody były dla Was najważniejsze w Minecrafcie, to Subnautica może okazać się jednym z najlepszych wyborów na tej liście.
Dla kogo?
Dla fanów eksploracji, craftingu i samotnej przygody z bardzo mocnym klimatem.
Stardew Valley

To jeden z najbardziej nieoczywistych typów, ale też jeden z tych, które naprawdę mają sens.
Stardew Valley nie daje tego samego rodzaju sandboxowej wolności co Minecraft, ale bardzo skutecznie trafia w podobny rytm grania. Zbierasz zasoby, rozwijasz swoją przestrzeń, craftujesz, eksplorujesz, schodzisz do kopalni, ulepszasz narzędzia i powoli zamieniasz zaniedbane miejsce w coś własnego.
Różnica polega na tym, że wszystko jest tu dużo spokojniejsze, bardziej uporządkowane i bardziej „comfort game” niż klasyczny survival.
To jedna z tych gier, które wyglądają niegroźnie, a potem nagle orientujesz się, że siedzisz przy niej czwartą godzinę i właśnie mówisz sobie „jeszcze tylko jeden dzień”.
Dla kogo?
Dla graczy, którzy w Minecrafcie najbardziej lubili rozwój, rutynę, craftowanie i spokojne budowanie własnego miejsca.
No Man’s Sky

Jeśli Minecraft był dla Was przede wszystkim grą o wolności i odkrywaniu, to No Man’s Sky jest naturalnym kierunkiem.
To sandbox, który nie próbuje kopiować Minecrafta wizualnie ani mechanicznie 1:1, ale oferuje coś bardzo podobnego na poziomie odczuć. Lądujesz w obcym świecie, zbierasz surowce, rozwijasz technologię, budujesz bazę, podróżujesz coraz dalej i stopniowo ogarniasz systemy, które na początku wydają się przytłaczające.
Największa siła No Man’s Sky leży w skali. To gra, która naprawdę potrafi wywołać wrażenie, że masz przed sobą niemal nieskończoną przestrzeń do eksploracji.
Po latach aktualizacji to już nie jest ten sam tytuł, który gracze pamiętają z nieudanego startu. Dziś to jedna z najbardziej kompletnych i imponujących gier sandboxowych na rynku.
Dla kogo?
Dla tych, którzy chcą sandboxowej wolności i eksploracji, ale w znacznie większej skali.
Vintage Story

Jeśli kiedykolwiek graliście w Minecrafta i pomyśleliście: „fajne, ale mogłoby być trudniejsze, bardziej realistyczne i bardziej survivalowe”, to Vintage Story prawdopodobnie zostało stworzone właśnie dla Was.
To jedna z najbardziej bezpośrednich alternatyw dla Minecrafta na całej liście, ale skierowana raczej do konkretnej grupy odbiorców. Wizualnie od razu widać podobieństwa, ale mechanicznie Vintage Story idzie dużo dalej w stronę realizmu i systemowości.
Tu nie wszystko przychodzi łatwo. Crafting jest bardziej wymagający, zdobywanie jedzenia ma większe znaczenie, warunki pogodowe potrafią realnie wpłynąć na przetrwanie, a cały loop rozgrywki jest wolniejszy i bardziej wymagający.
To nie jest gra dla każdego, ale jeśli traficie w jej tempo, potrafi być niesamowicie satysfakcjonująca.
Dla kogo?
Dla graczy, którzy chcą czegoś bardzo bliskiego Minecraftowi, ale dużo bardziej hardkorowego.
Don't Starve

Don't Starve to gra, która nie przypomina Minecrafta wizualnie, ale bardzo dobrze oddaje jego survivalowy nerw - tylko w dużo bardziej bezlitosnej formie.
To tytuł, który od samego początku daje jasno do zrozumienia, że świat nie jest tu po to, żeby się do Was dostosować. Macie przeżyć. I to wcale nie będzie łatwe.
Musicie kontrolować głód, zdrowie, poczytalność, warunki otoczenia i całą masę innych zagrożeń, które regularnie próbują zakończyć Waszą przygodę przed czasem.
Don't Starve jest bardziej survivalową układanką niż klasycznym sandboxem, ale jeśli w Minecrafcie najbardziej lubiliście ten moment, kiedy noc była jeszcze realnym zagrożeniem, to tutaj poczujecie się jak w domu. Albo raczej jak w bardzo nieprzyjaznym lesie, który chce Was pożreć.
Dla kogo?
Dla fanów survivalu, presji i gier, które nie prowadzą gracza za rękę.
Core Keeper

To jedna z tych gier, które bardzo łatwo przeoczyć, a szkoda, bo dla wielu osób może okazać się jedną z najlepszych odpowiedzi na pytanie „co po Minecrafcie?”.
Core Keeper bierze kilka bardzo dobrych pomysłów - kopanie i eksplorację, budowanie bazy, crafting, rozwój postaci, bossów, farming i kooperację - a potem składa to w jedną zaskakująco spójną całość.
Najłatwiej opisać tę grę jako mieszankę Terrarii, Stardew Valley i klasycznego sandboxowego loopu znanego z Minecrafta. Brzmi dziwnie? Trochę tak. Działa? Zaskakująco dobrze.
To bardzo wciągająca gra, która potrafi błyskawicznie wciągnąć w rytm: wykop coś, wróć z surowcami, rozbuduj bazę, odblokuj nowe możliwości i ruszaj głębiej.
I właśnie dlatego Core Keeper tak dobrze siada fanom Minecrafta.
Dla kogo?
Dla tych, którzy chcą czegoś świeżego, ale nadal bardzo mocno opartego na craftingu, eksploracji i rozwoju bazy.
Dragon Quest Builders 2

Na koniec coś dla tych, którzy chcą minecraftowego budowania, ale w bardziej uporządkowanej, przygodowej i fabularnej formie.
Dragon Quest Builders 2 to gra, która bardzo świadomie bierze fundamenty znane z Minecrafta i ubiera je w dużo bardziej klasyczną strukturę RPG-owej przygody. Są tu zadania, postacie, konkretne cele, rozbudowa osad i bardzo przyjemny loop polegający na stopniowym ulepszaniu świata wokół siebie.
To nie jest sandbox w takim sensie jak Minecraft, bo gra częściej daje Ci kierunek. Ale dla wielu osób to właśnie będzie zaleta, a nie wada.
Jeśli lubicie budowanie, ale czasem brakuje Wam w sandboxach wyraźniejszego sensu i prowadzenia, Dragon Quest Builders 2 może okazać się strzałem w dziesiątkę.
Dla kogo?
Dla graczy, którzy chcą budować i craftować, ale wolą bardziej przygodową i fabularną strukturę.
Która gra będzie najlepsza po Minecrafcie?
To zależy od tego, czego tak naprawdę szukacie.
Jeśli zależy Wam na czymś najbliższym klasycznemu minecraftowemu doświadczeniu, najlepiej sprawdzą się:
- Terraria
- Core Keeper
- Vintage Story
Jeśli najbardziej lubicie survival i budowanie bazy:
- Valheim
- Don't Starve
- Subnautica
Jeśli szukacie czegoś spokojniejszego i bardziej chillowego:
- Stardew Valley
- Dragon Quest Builders 2
A jeśli najbardziej kręci Was eksploracja i poczucie wielkiej przygody:
- No Man’s Sky
- Subnautica
- Hytale

Nie ma drugiego Minecrafta - i to dobra wiadomość
W tym wszystkim jest zresztą coś ciekawego: żadna z tych gier nie jest po prostu „kopią Minecrafta”. I bardzo dobrze.
Najlepsze alternatywy nie próbują ślepo powielać pomysłu Mojangu, tylko rozwijają różne jego elementy na własny sposób. Jedne stawiają na survival, inne na eksplorację, inne na klimat, a jeszcze inne na budowanie i kreatywność.
I właśnie dlatego warto szukać czegoś „podobnego”, ale niekoniecznie identycznego.
Jeśli chcecie zobaczyć także inne spojrzenie na ten temat, warto zajrzeć do wspomnianego wcześniej zestawienia przygotowanego przez xd.deals, które było punktem wyjścia dla tego materiału.
A jeśli macie własnego faworyta w kategorii „co zagrać po Minecrafcie”, to odpowiedź jest prosta - najpewniej i tak już siedzi gdzieś na Waszym backlogu.
źródło: https://xd-deals.pl/news/10-best-games-similar-to-minecraft-for-pc-and-steam-in-2026
Resident Evil Requiem: Showcase z nowym gameplayem już w tym tygodniu - kiedy i gdzie oglądać?
Fani Resident Evil mogą już ostrzyć noże - Capcom szykuje specjalny showcase poświęcony Requie...
Quarantine Zone: The Last Check debiutuje z hukiem - zombie, decyzje i medyczny młotek w akcji
Quarantine Zone: The Last Check, gra która podbiła TikToka swoim demo, wreszcie trafiła do pełne...
Komentarze