Tim Cain, legenda branży RPG, która dała nam Fallouta, nie kryje frustracji. W najnowszym wywiadzie wyjaśnia, dlaczego nie planuje sequeli do swoich kultowych tytułów ani tworzenia nowych marek. Zamiast tego woli małe projekty, które sprawiają mu radość, bez presji komercyjnej.
![]()
Frustracja z pytaniami o sequele
Współtwórca serii Fallout, Tim Cain, ma za sobą karierę pełną hitów i kultowych produkcji. Gry takie jak Arcanum: Of Steamworks and Magick Obscura, The Temple of Elemental Evil czy Vampire: The Masquerade - Bloodlines zyskały status klasyków, mimo że nie zawsze odnosiły sukces komercyjny. Fani od lat dopytują o kontynuacje, ale Cain jest tym zmęczony.
W niedawnym wywiadzie dla PC Gamer, opublikowanym 3 stycznia 2026 roku, deweloper otwarcie mówi: "Mam dość robienia innych ludzi bogatymi dzięki moim własnym kreacjom". Podkreśla, że te tytuły nie sprzedały się wystarczająco dobrze, by uzasadnić sequele. "Jeśli chcecie kontynuacji, powinniście byli kupić oryginał" - rzuca z nutą ironii.
Dlaczego nie nowe IP?
Cain nie jest też zainteresowany tworzeniem zupełnie nowych uniwersów. Jak wyjaśnia, w przeszłości jego pomysły wzbogacały wydawców i studia, ale niekoniecznie jego samego. Po latach pracy w branży, w tym w Interplay, Troika Games i Obsidian, doszedł do wniosku, że lepiej skupić się na mniejszych, osobistych projektach.
"Wciąż tworzę zabawki i kocham je, bo sprawiają mi radość" - mówi, porównując gry do zabawek. To podejście kontrastuje z dzisiejszym rynkiem, gdzie wielkie produkcje dominują, ale Cain woli unikać presji. Jego doświadczenie pokazuje, jak trudne jest utrzymanie kontroli nad własnymi ideami w korporacyjnym świecie gier.
Powrót do Obsidian i tajemniczy projekt
Mimo deklaracji o małych projektach, Cain niedawno wrócił do pełnoetatowej pracy w Obsidian Entertainment. Jak ujawnił w grudniu 2025 roku, wyszedł z "pół-emerytury" i dołączył do zespołu nad tajemniczym tytułem. "Nie zgadniecie, nad czym pracuję" - ostrzega fanów, podkreślając, że to coś nieoczekiwanego.
Obsidian, znane z Fallout: New Vegas czy The Outer Worlds, to studio z korzeniami w klasycznych RPG-ach. Cain, który współtworzył oryginalnego Fallouta, może wnosić tam swoje doświadczenie. Czy to sequel, nowe IP czy coś zupełnie innego? Na razie deweloper milczy, ale jego powrót wzbudza emocje.
Dziedzictwo Troika Games
Cain założył Troika Games w 1998 roku wraz z Jasonem Andersonem i Leonardem Boyarskim. Studio stworzyło trzy tytuły: Arcanum, The Temple of Elemental Evil i Vampire: The Masquerade - Bloodlines. Wszystkie zyskały oddanych fanów dzięki głębokiej mechanice i narracji, ale problemy z bugami i sprzedażą doprowadziły do zamknięcia firmy w 2005 roku.
Dziś te gry są cenione za innowacyjność. Arcanum łączył steampunk z magią, Bloodlines oferował immersyjny świat wampirów. Cain przyznaje, że brak sukcesu komercyjnego blokuje sequele, ale docenia lojalność społeczności, która moduje i utrzymuje te tytuły przy życiu.
Co to oznacza dla fanów RPG?
Wyznania Caina rzucają światło na wyzwania twórców w branży. W erze, gdy sequele i remaki dominują, jego postawa przypomina, że nie wszystko kręci się wokół zysków. Fani mogą nie doczekać się oficjalnych kontynuacji, ale społeczność moderska i indie deweloperzy często wypełniają lukę.
Jeśli Cain skupi się na małych projektach, być może zobaczymy coś unikalnego, wolnego od korporacyjnych ograniczeń. Jego kariera, od Fallouta po Outer Worlds, pokazuje, że pasja do RPG-ów trwa, nawet bez wielkich premier.
Tim Cain ujawnia sekrety "wadliwych arcydzieł": Dlaczego jego gry po Fallout były pełne błędów
Tim Cain, legendarny twórca Fallout, w niedawnym wywiadzie dla PC Gamer podzielił się refleksjami...
Quake Brutalist Jam 3: Społeczność serwuje 75 map w brutalistycznym stylu
Fani klasycznego Quake'a mają powody do świętowania - trzecia odsłona Brutalist Jam właśnie uj...
Komentarze