Clair Obscur: Expedition 33 okazało się jednym z największych zaskoczeń 2025 roku - gra zebrała uniwersalne pochwały, sprzedała się w milionach egzemplarzy i zgarnęła liczne nagrody. Teraz studio Sandfall Interactive, odpowiedzialne za ten hit, patrzy w przyszłość. W niedawnym wywiadzie deweloperzy podkreślili, że nie zamierzają ulegać zewnętrznym presjom przy tworzeniu kolejnego tytułu.
![]()
Sukces, który nie zmienia filozofii
Gra Clair Obscur: Expedition 33, inspirowana belle époque i mrocznym fantasy, podbiła serca graczy dzięki unikalnemu połączeniu turowych mechanik z elementami czasu rzeczywistego. Studio Sandfall Interactive, założone przez byłego pracownika Ubisoftu Guillaume'a Broche'a, zadebiutowało w wielkim stylu. Jak podają źródła branżowe, tytuł sprzedał się w ponad pięciu milionach kopii i był nominowany do nagród Game of the Year, mimo silnej konkurencji.
Ale sukces nie oszołomił zespołu. W rozmowie z mediami, w tym z portalem GamingBolt i VideoGamer, przedstawiciele Sandfall podkreślili, że presja ze strony fanów i krytyków "nie jest dla nas aż tak ważna". Zamiast próbować zadowolić wszystkich, deweloperzy chcą skupić się na tym, co sami uważają za "cool" i inspirujące.
Nie dla skalowania, tak dla kreatywności
Sandfall Interactive to niewielki zespół, liczący około 30 osób, co pozwoliło im na realizację wizji bez kompromisów. CEO studia przyznał, że choć mogliby "zwiększyć skalę" dzięki napływowi funduszy, nie jest to kusząca opcja. "Lubimy tworzyć gry bardziej niż zarządzać dużym zespołem" - powiedział Broche. Ograniczenia, według niego, sprzyjają kreatywności, a ekspansja mogłaby rozmyć ich unikalny styl.
Następny projekt ma być "bardzo unikalny i artystyczny", ale studio nie zdradza szczegółów. Wiemy jedynie, że prace już ruszyły, a inspiracje czerpią z własnych pomysłów, nie z trendów rynkowych. To podejście przypomina filozofię innych indie-deweloperów, jak tych stojących za Hadesem czy Celeste, gdzie pasja przeważa nad komercyjnymi kalkulacjami.
Co to oznacza dla graczy?
Dla fanów Clair Obscur: Expedition 33 to dobra wiadomość - studio nie porzuci swojej tożsamości. Gra, osadzona w świecie, gdzie tajemnicza Malarka co roku wymazuje ludzi powyżej pewnego wieku, łączyła emocjonalną narrację z wymagającą walką. Jeśli następny tytuł podąży podobną ścieżką, możemy spodziewać się czegoś świeżego, ale wiernego korzeniom.
Branża obserwuje Sandfall z zainteresowaniem. W erze, gdy wielkie studia często ulegają presji akcjonariuszy, takie podejście jest odświeżające. Czy to przyniesie kolejny hit? Czas pokaże, ale na razie deweloperzy trzymają się swojej wizji.
Przyszłość francuskiego indie
Sandfall Interactive, z siedzibą we Francji, dołączyło do grona studiów jak Don't Nod czy Asobo, które udowadniają, że europejskie indie może konkurować z gigantami. Ich historia - od pomysłu w 2019 roku, przez pandemię, po triumf - inspiruje. Kolejna gra, choć bez daty premiery, już budzi ciekawość. Będziemy śledzić rozwój wydarzeń.
Top 5 najpopularniejszych gier 2025 na PlayStation i Xbox w USA - stagnacja na szczycie
W 2025 roku gracze w Stanach Zjednoczonych nie zmienili swoich nawyków - top 5 najbardziej granych ...
007 First Light: Wymagania sprzętowe zaskakują - gra ruszy na starej karcie, ale co z 4K?
IO Interactive, studio znane z serii Hitman, właśnie podało wymagania sprzętowe dla swojej nadch...
Komentarze