Troy Baker, ikona voice actingu w grach wideo, znany m.in. z roli Joela w The Last of Us, wypowiedział się niedawno na temat roli sztucznej inteligencji w branży. Wbrew obawom wielu aktorów, Baker uważa, że AI nie trzeba demonizować - wręcz przeciwnie, może okazać się narzędziem, które przyniesie korzyści zarówno twórcom, jak i graczom.
![]()
Kontekst debaty o AI
W ostatnich latach dyskusja o sztucznej inteligencji w grach nabrała tempa. Od narzędzi wspomagających pisanie scenariuszy po generatywne modele tworzące grafikę czy dźwięk - technologia budzi tyle samo entuzjazmu, co kontrowersji. Wielu aktorów głosowych obawia się, że AI zastąpi ich pracę, co już wywołało protesty i debaty etyczne. Przypomnijmy, że w 2025 roku premiera gier jak Arc Raiders czy Call of Duty: Black Ops 7 wzbudziła falę dyskusji o etycznym użyciu AI w produkcji.
Co powiedział Troy Baker?
W świeżym wywiadzie dla serwisu The Game Business, opublikowanym 6 stycznia 2026 roku, Baker podzielił się swoimi refleksjami. "We don't need to demonise it" - stwierdził, podkreślając, że AI może być "a good thing", jeśli zostanie odpowiednio wykorzystane. Aktor, który ma za sobą role w takich hitach jak BioShock Infinite, Uncharted 4 czy Fortnite, przyznał, że technologia jest już obecna w branży od lat, np. w postaci narzędzi do modulacji głosu czy automatyzacji prostych zadań.
Baker zaznaczył, że kluczem jest zaufanie i współpraca. Zamiast bać się zmian, zachęca do myślenia o AI jako o wsparciu dla kreatywności. "Zastępowanie strachu zaufaniem" - to hasło, które przewija się w jego wypowiedziach. Wspomniał też o swoim marzeniu o stworzeniu własnej gry, gdzie AI mogłoby pomóc w pracy z niezależnymi studiami, obniżając koszty i przyspieszając rozwój projektów.
Historia Bakera z technologią
To nie pierwszy raz, gdy Baker angażuje się w tematy technologiczne. W 2022 roku zrezygnował z kontrowersyjnego projektu NFT związanego z syntezą głosu po fali krytyki. Teraz jego podejście wydaje się bardziej wyważone - widzi w AI potencjał, ale podkreśla potrzebę regulacji, by chronić prawa twórców. W starszym wywiadzie dla Eurogamer z 2023 roku Baker był jednym z nielicznych aktorów, którzy otwarcie przyjmowali AI, w przeciwieństwie do sceptycznych kolegów po fachu.
Co to oznacza dla branży?
Opinie Bakera wpisują się w szerszy trend. Szef studia Embark (twórcy Arc Raiders) niedawno apelował o zrozumienie korzyści AI dla deweloperów i graczy. Z kolei aktor Neil Newbon z Baldur's Gate 3 ostro krytykował użycie AI w performance, nazywając je "nudnym jak diabli". Debata trwa, a Baker proponuje kompromis: zamiast walki, lepiej skupić się na tym, jak technologia może wzbogacić gry, nie eliminując ludzkiego elementu.
W dobie, gdy gry stają się coraz bardziej złożone, AI mogłoby pomóc w generowaniu dialogów NPC czy optymalizacji produkcji indie. Czy Baker ma rację? Czas pokaże, ale jego głos dodaje konstruktywnego tonu do często polaryzującej dyskusji.
Podsumowanie
Troy Baker przypomina, że innowacje zawsze budziły obawy - od motion capture po VR. Jeśli AI zostanie wdrożone etycznie, może otworzyć nowe drzwi dla branży. Warto śledzić, jak deweloperzy i aktorzy podejdą do tej technologii w nadchodzących projektach. Jak myślicie, czy AI to przyszłość gamingu?
Top 5 najpopularniejszych gier 2025 na PlayStation i Xbox w USA - stagnacja na szczycie
W 2025 roku gracze w Stanach Zjednoczonych nie zmienili swoich nawyków - top 5 najbardziej granych ...
007 First Light: Wymagania sprzętowe zaskakują - gra ruszy na starej karcie, ale co z 4K?
IO Interactive, studio znane z serii Hitman, właśnie podało wymagania sprzętowe dla swojej nadch...
Komentarze