The Elder Scrolls Online, MMO z dekadą na karku, szykuje się do wielkiej transformacji. Deweloperzy z ZeniMax Online Studios zapowiadają przejście na model sezonowy, który ma uczynić grę bardziej nagradzającą i ekscytującą. Nowy system startuje już w kwietniu 2026, z darmowym contentem dla wszystkich graczy i opcjonalnym battle passem. Czy to recepta na odświeżenie Tamriel?
![]()
Koniec z rocznymi chapterami - witajcie sezony
ZeniMax Online Studios ogłosiło, że od 2026 roku The Elder Scrolls Online porzuca tradycyjny model rocznych ekspansji na rzecz kwartalnych sezonów. Jak wyjaśniają deweloperzy, poprzedni system był zbyt sztywny i przewidywalny, ograniczając kreatywność zespołu. Teraz gracze mogą liczyć na trzy sezony rocznie, każdy trwający trzy miesiące, z regularnymi aktualizacjami treści.
Pierwszy z nich, Season Zero: Dawn and Dusk, wystartuje 2 kwietnia 2026 na wszystkich platformach. To nie tylko kosmetyczna zmiana - studio obiecuje, że nowy model pozwoli na częstsze wprowadzanie innowacji, takich jak eksperymentalne strefy czy nowe aktywności.
Darmowy content dla wszystkich i battle pass
Jedną z największych nowości jest fakt, że cały nowy content będzie dostępny za darmo dla posiadaczy podstawowej wersji gry. Koniec z płatnymi chapterami - wszystko, od nowych stref po questy, trafi do bazy ESO bez dodatkowych kosztów. Deweloperzy podkreślają, że to krok w stronę większej inkluzywności, by przyciągnąć zarówno weteranów, jak i nowych graczy.
Wraz z sezonami pojawi się battle pass z dwiema ścieżkami: darmową i premium. Ta ostatnia będzie opcjonalna i skupi się na kosmetykach oraz nagrodach, które nie wpłyną na balans rozgrywki. Studio zapewnia, że darmowa ścieżka będzie hojna, oferując mnóstwo nagród, by gracze czuli się docenieni bez wydawania pieniędzy.
Nowe systemy i reworki - co czeka graczy?
Zmiany nie kończą się na strukturze. ZeniMax planuje wprowadzić Tamriel Tomes, nowy system nagród oparty na aktywnościach w grze, który ma zachęcać do eksploracji i powtarzalności. Przewidziane są też reworki klas, zaczynając od Arcanist i Necromancer, by odświeżyć mechaniki i uczynić je bardziej angażującymi.
Deweloperzy, w tym game director Nick Giacomini i executive producer Susan Kath, przyznają, że poprzedni model był dobry na swój czas, ale teraz czas na ewolucję. "Szczerze mówiąc, myślimy, że możemy uczynić grę bardziej nagradzającą i ekscytującą" - mówią, podkreślając, że to początek większej shifts w kierunku mniej formułowej rozgrywki.
Wyzwania i nadzieje na przyszłość
Nie jest to pierwsza zmiana w ESO - gra przeszła długą drogę od premiery w 2014 roku, przetrwała trudne chwile i zyskała miliony fanów. Jednak ostatnie lata przyniosły też wyzwania, jak cięcia w Microsoft i anulowanie innych projektów ZeniMax. Mimo to studio pozostaje optymistyczne, widząc w sezonach szansę na ożywienie społeczności.
Czy nowy model przyciągnie graczy zmęczonych formułą MMO? Czas pokaże, ale zapowiedzi brzmią obiecująco. Fani Tamriel mogą już szykować się na kwietniowy start - to może być nowa era dla The Elder Scrolls Online.
Plotki o opóźnieniu GTA 6 rozpalają fanów: Bezpodstawna panika i szał na rynkach predykcyjnych
W świecie gier wideo niewiele tytułów budzi tyle emocji co Grand Theft Auto VI. Najnowsze spekula...
Wydawca Manor Lords mówi "nie" dla AI: "Nienawidzę generatywnej sztuki AI"
Tim Bender, CEO wydawnictwa Hooded Horse, znanego m.in. z publikacji hitu Manor Lords, nie owija w b...
Komentarze