GameStop, ikona handlu grami wideo, wchodzi w 2026 rok z hukiem - ale nie takim, jakiego oczekiwali fani. Firma zamyka setki sklepów w Stanach Zjednoczonych, a w tle toczy się gra o miliardy dla jej CEO. Czy to koniec ery fizycznych sklepów z grami?
![]()
Masowe zamknięcia na starcie roku
Według doniesień z branży, GameStop już w pierwszych dniach stycznia 2026 roku rozpoczął falę zamknięć. Mowa o ponad 400 placówkach w 42 stanach USA. To kontynuacja trendu z poprzednich lat - tylko w 2024 roku firma pożegnała się z 590 sklepami. Pracownicy skarżą się na minimalne powiadomienia: niektórzy dowiadywali się o likwidacji z dnia na dzień, bez szansy na przygotowanie.
Informacje o zamknięciach zaczęły krążyć w mediach społecznościowych, gdzie klienci dzielili się zdjęciami tabliczek informujących o wyprzedażach i bonusach za oddanie sprzętu. Na przykład, niektóre sklepy oferują 20% dodatkowej wartości za trade-in, ale tylko przez ograniczony czas. To desperacka próba opróżnienia magazynów przed ostatecznym zamknięciem.
CEO i jego miliardowa nagroda
W centrum uwagi stoi Ryan Cohen, CEO GameStop, który może zgarnąć pakiet opcji na akcje wart nawet 35 miliardów dolarów. Warunek? Firma musi osiągnąć "wybuchowy wzrost" - konkretnie, kapitalizacja rynkowa ma wzrosnąć do poziomu, który dziś wydaje się abstrakcyjny. To motywacja oparta na performance, ale krytycy zarzucają, że presja na wyniki prowadzi do drastycznych cięć kosztów, w tym masowych zwolnień i zamknięć.
Cohen, znany z memowej sagi GameStop z 2021 roku, próbuje przekształcić firmę w coś więcej niż sieć sklepów. Inwestycje w e-commerce i kolekcjonerskie gadżety to część strategii, ale na razie przynoszą więcej strat niż zysków. Przychody spadają, a "retail apocalypse" w branży gier nabiera tempa.
Co to oznacza dla graczy?
Dla amerykańskich graczy to cios - mniej miejsc na zakupy fizycznych kopii gier, konsol czy akcesoriów. GameStop był bastionem kultury gamingowej, z wydarzeniami premierowymi i wymianami sprzętu. Teraz firma skupia się na online, co może przyspieszyć przejście na cyfrowe dystrybucje, jak Steam czy PlayStation Store.
W Polsce sytuacja jest inna - GameStop nie ma tu oficjalnych placówek, ale globalne trendy wpływają na lokalny rynek. Sieci jak MediaMarkt czy x-kom też walczą z cyfrową konkurencją. Czy to znak czasów, że fizyczne sklepy gamingowe odchodzą do lamusa?
Reakcje branży i pracowników
Pracownicy GameStop wyrażają frustrację w mediach społecznościowych i na forach jak Reddit. "Zostaliśmy potraktowani jak zbędny balast" - piszą niektórzy. Branżowi analitycy, cytowani przez portale jak Polygon czy IGN, wskazują, że to część szerszego kryzysu retailu. GameStop musi się dostosować, ale czy kosztem tysięcy miejsc pracy?
Firma nie skomentowała oficjalnie liczby zamknięć, ale w oświadczeniach mowa o "optymalizacji portfolio sklepów". Przyszłość? Więcej inwestycji w technologie, mniej cegieł i zaprawy.
Źródła: Eurogamer, Polygon, IGN, Kotaku.
Peak pokazuje, że gry można robić szybciej i lepiej - twórca o rewolucyjnym podejściu do rozwoju
Peak, kooperacyjna gra o wspinaczce, która podbiła Steam, powstała w błyskawicznym tempie. Jej t...
Tim Sweeney z Epic Games broni X przed banem: To polityczna cenzura, a nie walka z AI
Tim Sweeney, szef Epic Games, znany z ostrych opinii na temat wolności w sieci, wdał się w kolejn...
Komentarze