W Nowy Rok 2026 branża gier nie odpoczywa od kontrowersji. Thomas Mahler, dyrektor kreatywny Moon Studios i twórca nadchodzącego No Rest for the Wicked, publicznie zaatakował Mike'a Ybarrę, byłego prezydenta Blizzard, oskarżając go o "nieodwracalne szkody" dla serii Diablo. Ybarra nie pozostał dłużny, radząc krytykowi, by "wyluzował". Ten spór na platformie X rzuca światło na problemy z monetizacją w action RPG.
![]()
Początek konfliktu na sylwestra
Cała afera rozgorzała 31 grudnia 2025 roku, gdy Mahler postanowił podzielić się swoimi frustracjami na X (dawniej Twitter). W serii postów oskarżył Ybarrę o przekształcenie Diablo w "automat do gier z mikrotransakcjami". Powołał się na Diablo Immortal, mobilną odsłonę serii, gdzie gracze mogli wydawać tysiące dolarów na ulepszenia, oraz na Diablo 4, w którym ceny kosmetyków, jak zbroja dla konia za 65 dolarów, budzą kontrowersje.
Mahler nie szczędził słów: "Zniszczyliście ukochaną markę, czyniąc ją maszynką do zarabiania pieniędzy". Podkreślił, że pod wodzą Ybarry Blizzard stracił duszę serii, skupiając się na zyskach kosztem jakości i lojalności fanów.
Odpowiedź Ybarry: "Nie muszę już pracować"
Były szef Blizzard, który opuścił firmę w 2024 roku po fuzji z Microsoftem, szybko zareagował. W swoim poście napisał: "Nie muszę już pracować, ale ty tak - więc wyluzuj". Ybarra bronił swoich decyzji, twierdząc, że zmiany były konieczne dla rentowności, i zasugerował, że Mahler po prostu zazdrości sukcesu Diablo 4. Dodał, że "każdy może wyglądać dobrze w Diablo 4 czy Path of Exile 2", bagatelizując krytykę.
Ten komentarz tylko podsycił dyskusję. Wielu graczy i deweloperów na Reddicie i X poparło Mahlera, wskazując na rosnące niezadowolenie z modelu live-service w grach Blizzard.
Kontekst: No Rest for the Wicked i przyszłość ARPG
Moon Studios, znane z Ori and the Blind Forest, pracuje nad No Rest for the Wicked - ambitnym action RPG z elementami soulslike. Gra weszła w early access w 2024 roku i zbiera pozytywne opinie za innowacyjny gameplay bez nachalnych mikrotransakcji. Mahler użył sporu, by promować swój tytuł, kontrastując go z "korporacyjną chciwością" Blizzard.
Tymczasem Diablo 4, mimo sukcesu sprzedażowego (ponad 12 milionów kopii), zmaga się z krytyką za sezony, balans i sklepik. Ostatnie aktualizacje, jak Vessel of Hatred, próbują naprawić błędy, ale cień Immortal nadal wisi nad serią.
Co to oznacza dla branży?
Ten publiczny spór podkreśla szerszy problem w grach: balans między zyskami a satysfakcją graczy. Mahler reprezentuje głos niezależnych twórców, którzy stawiają na jakość, podczas gdy Ybarra symbolizuje korporacyjny model. Czy to prowokacja marketingowa, czy szczera frustracja? Na pewno wzbudzi dyskusje wśród fanów ARPG.
Jeśli szukacie alternatyw, No Rest for the Wicked planuje dużą aktualizację z co-opem w styczniu 2026. Tymczasem Blizzard milczy, ale fani czekają na kolejne kroki w Diablo 4.
Top 5 najpopularniejszych gier 2025 na PlayStation i Xbox w USA - stagnacja na szczycie
W 2025 roku gracze w Stanach Zjednoczonych nie zmienili swoich nawyków - top 5 najbardziej granych ...
007 First Light: Wymagania sprzętowe zaskakują - gra ruszy na starej karcie, ale co z 4K?
IO Interactive, studio znane z serii Hitman, właśnie podało wymagania sprzętowe dla swojej nadch...
Komentarze