Baldur's Gate 3 to gra, która podbiła serca milionów graczy dzięki głębokim postaciom i rozbudowanym historiom. Jednak nie wszystkie towarzysze dostali tyle samo uwagi. Kevin VanOrd, senior writer w Larian Studios, który stworzył Wylla, otwarcie przyznaje, że żałuje braku większej ilości treści dla tego warlocka. W niedawnym wywiadzie zdradza kulisy rozwoju i błędy, które wpłynęły na ostateczny kształt jego arc.
![]()
Dlaczego Wyll wypadł blado?
Wyll Ravengard, szlachetny wojownik paktujący z diablicą Misorą, jest jednym z tych towarzyszy, którzy nie dostali tyle "czasu antenowego" co Astarion czy Shadowheart. VanOrd nie ukrywa rozczarowania: "Żałuję, że Wyll nie dostał więcej treści i bardziej satysfakcjonującego arcu". Pisarz wyjaśnia, że rozwój postaci był chaotyczny - początkowo Wyll miał być centralną figurą w wątkach związanych z Baldur's Gate, ale wiele pomysłów trafiło do kosza.
Jednym z kluczowych problemów był podział historii na dwie główne nitki: relację z Misorą (diabły) i z ojcem, księciem Ravengardem (dads, jak żartobliwie określa to VanOrd). "To mogło być błędem w retrospekcji" - przyznaje. Zamiast spójnej narracji, gracze dostali rozproszone wątki, co osłabiło impakt postaci.
Wycięte treści i osobiste przeszkody
VanOrd ujawnia, że pierwotne plany zakładały znacznie większą rolę Wylla. Na przykład, miał być mocno zaangażowany w lokację zwaną Red War College, blisko Baldur's Gate. Ta sekcja została jednak wycięta, co zmusiło zespół do przeróbek. Później, gdy zdecydowano się powiązać Wylla z księciem Ravengardem, pisarz niespodziewanie zachorował i był nieobecny w biurze przez dłuższy czas.
"Byłem poza grą przez całkiem długo, a potem znów po premierze epilogu" - wspomina. W tym okresie powstał dungeon Wyrmway z bossem Ansurem, co było pomysłem Swena Vincke, szefa Larian. Niestety, brakowało zasobów na więcej. VanOrd żałuje też zakończenia: Wyll może skończyć jako Blade of Frontiers bez znaczącej zmiany, co wydaje się niedopracowane.
Co VanOrd ceni w Wyllu?
Mimo niedociągnięć, pisarz jest dumny z kreacji. Podkreśla szczerość, dobre serce i heroizm Wylla, które czynią go unikalnym. "Przykro mi, że nie dałem wam więcej jakościowego czasu z nim" - mówi do fanów. To szczere wyznanie pokazuje, jak Larian podchodzi do swojej pracy: z pasją, ale też świadomością ograniczeń.
W kontekście całej gry, Baldur's Gate 3 i tak pozostaje arcydziełem, z mnóstwem aktualizacji po premierze. Jednak historia Wylla przypomina, że nawet w wielkich produkcjach zdarzają się kompromisy - czy to z powodu cięć, chorób, czy po prostu braku czasu.
Co to oznacza dla przyszłości Larian?
Studio nie stoi w miejscu. Po sukcesie Baldur's Gate 3, Larian pracuje nad nowymi projektami, w tym Divinity. VanOrd sugeruje, że wyciągną lekcje z błędów, by przyszłe postacie miały bardziej spójne i satysfakcjonujące historie. Dla fanów Wylla to małe pocieszenie, ale być może modderzy lub przyszłe patche coś zmienią - choć na to drugie szanse są małe.
Jeśli jeszcze nie graliście w Baldur's Gate 3, warto dać szansę Wyllowi. Mimo mniejszej ilości treści, jego osobowość świeci jasno w tym mrocznym świecie Forgotten Realms.
Jak otworzyć sejfy Security Breach w Arc Raiders - kompletny przewodnik
W świecie Arc Raiders, gdzie przetrwanie zależy od sprytu i zasobów, sejfy Security Breach mogą ...
Twórcy Baldur's Gate 3 obiecują rewolucję w porażkach: Divinity sprawi, że nie będziesz chciał ładować save'ów
Larian Studios, znane z hitu Baldur's Gate 3, szykuje powrót do korzeni. W nadchodzącej grze z ser...
Komentarze