Fani rozbudowanych historii miłosnych w grach RPG mogą odetchnąć z ulgą. Mateusz Tomaszkiewicz, były główny projektant questów w The Witcher 3: Wild Hunt, a obecnie dyrektor kreatywny w studiu Rebel Wolves, potwierdził obecność romansów w nadchodzącej produkcji The Blood of Dawnwalker. Wampiryczny świat tej gry obiecuje nie tylko krew i mrok, ale też głębokie relacje z postaciami.
![]()
Potwierdzenie od eksperta
W niedawnym wywiadzie podczas New Game + Expo, streamerka Luality zapytała Tomaszkiewicza bezpośrednio o elementy romantyczne w The Blood of Dawnwalker. Odpowiedź była jednoznaczna: "Tak, oczywiście!". Projektant nie ujawnił jeszcze szczegółów, z kim gracze będą mogli nawiązywać bliższe więzi, ale podkreślił, że budowanie relacji z postaciami będzie kluczowym aspektem rozgrywki. To nawiązuje do tradycji studia, które w Wiedźminie 3 zaoferowało ikoniczne romanse, takie jak te z Yennefer czy Triss.
Bracia Tomaszkiewicz na czele
Rebel Wolves to studio założone przez braci Konrada i Mateusza Tomaszkiewiczów, którzy wcześniej pracowali nad hitami CD Projekt RED. Konrad, reżyser Wiedźmina 3, pełni rolę dyrektora gry, podczas gdy Mateusz odpowiada za kreatywną wizję. Ich doświadczenie w tworzeniu nieliniowych narracji sugeruje, że romanse w The Blood of Dawnwalker nie będą tylko dodatkiem, ale integralną częścią fabuły, wpływającą na rozwój wydarzeń.
Wampiryczna mechanika z nutą romansu
Gra osadzona jest w mrocznym, fantastycznym świecie, gdzie protagonista - pół-człowiek, pół-wampir - zmaga się z podwójną naturą. Mechanika dnia i nocy wpływa na umiejętności: w dzień bohater polega na ludzkich zdolnościach, a nocą uwalnia wampirze moce. Taka struktura może dodać pikanterii relacjom, czyniąc je zależnymi od pory dnia czy wyborów gracza. Twórcy obiecują nieliniową opowieść bez głównego questa, co otwiera drzwi do swobodnego eksplorowania więzi z NPC-ami.
Oczekiwania i premiera
The Blood of Dawnwalker zyskało już ponad milion wishlist na Steamie, co świadczy o ogromnym zainteresowaniu. Premiera zaplanowana jest na 2026 rok, bez dokładnej daty. Fani Vampire: The Masquerade - Bloodlines mogą znaleźć tu godnego następcę, zwłaszcza po rozczarowaniach związanych z Bloodlines 2. Rebel Wolves stawia na ambitną narrację, inspirowaną klasykami jak Morrowind, gdzie gracze mogą nawet zabijać kluczowe postacie.
Studio nie szczędzi wysiłków, by stworzyć "narracyjny sandbox", zbliżony do papierowych RPG. Romantyczne wątki, znane z Wiedźmina, mogą tu ewoluować w coś bardziej mrocznego i złożonego, pasującego do wampirycznej tematyki. Czekamy na więcej szczegółów - być może ujawnią one, czy relacje będą równie kontrowersyjne jak te z poprzednich gier braci Tomaszkiewicz.
Warhammer World podbija Stany Zjednoczone - Games Workshop planuje wielką ekspansję
Games Workshop, twórca kultowych uniwersów Warhammera, ogłosił plany budowy drugiego Warhammer W...
Hytale: Deweloper wyczarował side-scrollera z narzędzi kreatywnych gry
W przededniu premiery Hytale w early access, deweloper gry pokazał, na co stać jej narzędzia krea...
Komentarze