Anthem, ambitny projekt BioWare i Electronic Arts, zbliża się do nieuniknionego końca. Po latach burzliwej historii, gra live-service zostanie całkowicie wyłączona 12 stycznia 2026 roku. Jeśli jeszcze nie miałeś okazji zanurzyć się w świecie Javelinów i eksploracji Fort Tarsis, to ostatni dzwonek - pozostał zaledwie tydzień na rozgrywkę.
![]()
Historia pełna wzlotów i upadków
Gra zadebiutowała w 2019 roku z wielkimi nadziejami. BioWare, znane z takich hitów jak Mass Effect czy Dragon Age, chciało stworzyć multiplayerową przygodę w stylu looter-shootera, gdzie gracze wcielają się w pilotów potężnych egzoszkieletów, zwanych Javelinami. Świat Anthem kusił otwartym terenem, dynamicznymi walkami i elementami RPG, a mechanika lotu przypominała Iron Mana - co było jednym z największych atutów produkcji.
Jednak problemy zaczęły się szybko. Gra cierpiała na brak zawartości, błędy techniczne i kontrowersje wokół modelu live-service. Recenzje były mieszane, a społeczność narzekała na powtarzalność misji i słabą narrację. W 2020 roku zapowiedziano wielki overhaul pod nazwą Anthem Next, który miał naprawić te bolączki. Niestety, w 2021 roku Electronic Arts porzuciło te plany, skupiając się na innych projektach BioWare, jak nowa odsłona Dragon Age czy Mass Effect.
Wyłączenie serwerów - co to oznacza?
Jak podaje GameSpot, serwery Anthem zostaną wyłączone dokładnie 12 stycznia 2026 roku. Gra jest w pełni online'owa, co oznacza, że po tym terminie stanie się całkowicie niegrywalna. Nie będzie opcji single-player offline - wszystko zależało od połączenia z serwerami EA.
Już w sierpniu 2025 roku Anthem zniknęło z cyfrowych sklepów, takich jak PlayStation Store, Xbox Store czy Origin. Jeśli chcesz zagrać teraz, musisz mieć fizyczną kopię na płytę - i to szybko, bo czas ucieka. Po wyłączeniu nawet posiadacze dysków stracą dostęp do rozgrywki.
Dziedzictwo Anthem i przyszłość BioWare
Anthem często określany jest jako punkt zwrotny dla BioWare. Projekt, który miał być "zabójcą Destiny", ostatecznie przyczynił się do kryzysu w studiu. Były szef BioWare, Casey Hudson, niedawno reflektował, że gra mogła być zbudowana inaczej, unikając pułapek live-service. Mimo wszystko, Anthem zostawiło po sobie ślad - mechanika lotu i walki w powietrzu inspirowała inne tytuły.
Dziś BioWare skupia się na single-playerowych doświadczeniach. Nadchodzące Dragon Age: Dreadwolf i nowy Mass Effect obiecują powrót do korzeni RPG. Dla fanów Anthem to gorzka pigułka, ale też lekcja dla branży: nie wszystkie live-service przetrwają.
Czy warto zagrać w ostatniej chwili?
Jeśli masz dostęp do gry, ten tydzień to idealny moment na pożegnanie. Świat Anthem nadal imponuje wizualnie, a lot w Javelinie daje frajdę. Jednak pamiętaj o ograniczeniach - brak wsparcia oznacza, że nie doświadczysz pełnej społeczności czy aktualizacji. To bardziej sentymentalna podróż niż pełnoprawna przygoda.
Branża gier ewoluuje, a shutdowny jak ten przypominają, jak ulotne mogą być cyfrowe światy. Anthem dołącza do listy tytułów, które odeszły w zapomnienie, ale jego historia to ostrzeżenie dla deweloperów marzących o wiecznym sukcesie live-service.
Borislav Slavov wraca do serii Divinity - kompozytor Baldur's Gate 3 nie do zatrzymania
Fani RPG mogą zacierać ręce - Borislav "Bobby" Slavov, twórca niezapomnianej ścieżki dźwięko...
Zespół The Sims uspokaja: Wartości gry bez zmian mimo umowy EA z Saudyjczykami
W obliczu kontrowersyjnej umowy Electronic Arts z saudyjskim funduszem inwestycyjnym, zespół odpow...
Komentarze